Dyrektor banku centralnego wie wszystko o stanie przemysłu i handlu swojego kraju. A gdy prowadzi również rachunki kraju innego (np. w przypadku Europejskiego Banku Centralnego; EBC), zarządca ten zna stan gospodarczy kraju mu podlegającego. I ma instrumenty wpływania na to państwo.

Taka sytuacja jest znana od lat i pisał o niej w 1937 roku w swojej książce „Mit złotej waluty” Jerzy Zdziechowski:

„Funt szterling walkę przyjąć musi w warunkach najniekorzystniejszych. Londyn stracił przez wojnę rolę bankiera świata. Ta rola była narzędziem polityki i gospodarstwa. Banki Angielskie dyskontując weksle handlowe, które były wyrazem przeprowadzanych na świecie transakcji, zaznajamiały się ze wszystkimi danymi dotyczącymi tych transakcji, a z materiału tego obficie korzystał przemysł brytyjski. „Ze swego gabinetu gubernator Banku Anglii przeglądając wyciągi portfela mógł poznawać sytuację gospodarczą każdego kraju i znał ją często lepiej od zainteresowanego rządu. Ale to nie wszystko: posiadając (dzięki bezpośredniemu kablowemu połączeniu Londynu) wiadomości z całego świata przedtem, niż one do kogokolwiek dotrzeć mogły, mógł on nieraz przez zwyczajne przesunięcia w kredytach krótkoterminowych wywierać presję na politykę państw”*. A tu role się odwracają. Stany Zjednoczone były dłużnikiem Europy na 5 miliardów dolarów, obecnie Europa jest im winna dziesięć.”

*F.Delasai, La bataille de I’or

Co to dla nas Polaków oznacza? Oznacza rzecz jasna, że przystępując do strefy euro oraz pod zarząd Europejskiego Banku Centralnego wyzbędziemy się po pierwsze suwerenności w kwestii polityki monetarnej i fiskalnej, ale również poprzez europejskie narzędzia wpływu, kraje nadzorujące europejską politykę monetarną będą miały wpływ na warunki gospodarcze Polski. Hegemonem europejskim są Niemcy. One też mają decydujący wpływ na prace banku centralnego strefy euro. Z kolei polityka monetarna jest wyrazem polityki globalnej państw i jednocześnie narzędziem realizacji planów krótko i długookresowych. Jeżeli Niemcy dążyć będą do osłabienia gospodarczego Polski, co zresztą jest faktem, to wykorzystają EBC do realizacji tych planów.

Wachlarz narzędzi w takim przypadku jest bogaty: może to być restrykcyjna polityka kredytowa, polityka deflacyjna, niekorzystna polityka wobec papierów dłużnych Polski. Może to być również polityka kierowania strumieni pieniężnych do branż i firm korzystnych z punku widzenia Niemiec lub po prostu niemieckich. Równoczesne opanowanie mediów w Polsce przez podmioty niemieckie sprzyjać będzie kreowaniu pozytywnego obrazu sytuacji ekonomicznej i ukrywaniu niewygodnych faktów przed Polakami.

Obecna pozycja negocjacyjna Polski w Europie wynikająca  z potencjału gospodarczego jest słaba (inną kwestią jest nieudolna lub planowo niekorzystna postawa rządu PO i prezydenta Bronisława Komorowskiego). Pozbycie się suwerenności monetarnej i poddanie się pod zarząd EBC wprowadzi nas stan silnej zależności gospodarczej, a nawet niewolnictwa ekonomicznego.  System ten, sądzę, będzie mógł być zmieniony dopiero przy dużym przesileniu geopolitycznym, zmianie układu sił militarnych w Europie lub nie daj Boże, konfliktu zbrojnego w tej części Europy.

Nie rezygnujmy z suwerenności monetarnej. Wykorzystajmy ją do odbudowy polskich podmiotów gospodarczych oraz akumulacji kapitału Polaków.

1 maja, 2015.

Oceń ten wpis:

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *